Zadni Granat 2240 m - Filar Staszla V

Filar Staszla jest często polecaną drogą na Zadnim Granacie. Wiedzie jego północno-zachodnim żebrem, długość ok 300m, w topo podzielone jest to na 10 wyciągów. Można więc przy okazji poćwiczyć sprawność na dłuższej, ale wciąż łatwej drodze, bo ma jedynie dwa V-kowe miejsca.

Niedziela, 27 sierpnia 2023

Zadni Granat - Filar Staszla (V) (WHP 217)

Trzy dni po wizycie na Łomnicy przez Hokejkę (LINK) znów jestem w Tatrach. Tym razem z Kasią, na drodze uchodzącej za kursowy klasyk Hali Gąsienicowej, dzięki czemu jest często odwiedzana. Co za tym idzie, nie ma na niej za dużo kruszyzny, a asekuracja jest bardzo dobra.

Po podejściu z Kuźnic przez Boczań meldujemy się pod ścianą Zadniego Granatu. Chwilę przed nami pojawił się tam inny zespół, więc będziemy iść tuż za nimi przez większość drogi (a za nami będzie jeszcze jeden). Mimo wszystko tłoku nie odczuliśmy.

Droga startuje z dolnej części Żlebu Staniszewskiego, w górę przez ograniczające z prawej strony żleb skały. Tu jest trochę kruszyzny, ale jest łatwo (II/III). Oryginalnie pierwszy wyciąg zaczyna się na półce powyżej dolnej ścianki, my jednak asekurujemy się już od żlebu.
W takim wariancie lina 60 m starcza idealnie, by dojść do drugiego stanowiska pod turniczką.
Stąd czeka nas krótki 2. wyciąg, który w sumie można potraktować jako przeniesienie stanowiska pod "romboidalną płytę". Omija on turniczkę po prawej stronie.
Stanowisko trzecie.
Turniczka.
Trzeci wyciąg wiedzie IV-kową płytą, po jej lewej stronie. Następnie idziemy (III) pod stanowisko pod Przewieszonym kantem filara.
Czwarty wyciąg to pierwszy trudniejszy fragment wyceniony na V, ale w trudnościach dużo haków, które w sumie starczają do komfortowej asekuracji w tym miejscu. Coś swojego dołożyłem dopiero powyżej.

Po przejściu trudności robi się łatwo, więc idę od razu kolejny wyciąg. Tym sposobem osiągam stanowisko w zacięciu, pomiędzy dwoma żebrami, ponad dużą trawiastą półką. Oryginalnie jest to stanowisko nr 6.
Na naszym piątym wyciągu mamy przed sobą łatwiejszy teren, max III, ale przeważnie łatwiej. Mimo wszystko dalej jest ładnie. Idę przed siebie, aż do osiągnięcia Poziomej Grańki, gdzie zakładam stanowisko (oryginalnie wyciąg 6 i połowa 7). Na końcu tego odcinka trzeba uważać, bo część kamieni się rusza.

Piąty wyciąg grańką prowadzi Kasia i wyprowadza do stanu oznaczonego na topo numerem 8.
Szósty wyciąg wiedzie ostrzem filara i kończymy go na turniczce, z której trzeba zejść.
Siódmy wyciąg jest krótki i jedynie schodzi pod Płytową ściankę.

Ostatni wyciąg to ciekawa Płytowa ścianka (V-). Na dole czujna wpinka, a później już bez problemów do ostatniego stanowiska.

Na ostatnim stanie. Droga skończona, ale wycieczkę można przedłużyć idąc dalej łatwym terenem do szlaku, a później do szczytu.
Idziemy z lotną. Jest łatwo, ale teren ładny.


W momencie gdy dochodzimy do szlaku, uderzają w nas mocne porywy wiatru. W pierwszej chwili wręcz miałem problem, by ustać na nogach, bo nie spodziewałem się aż takiego wiatru. Wcześniej byliśmy osłonięci przez góry, ale teraz już nie mamy tej przyjemności. Dlatego też odpuszczamy wejście na wierzchołek i po spakowaniu szpeju od razu schodzimy do doliny. Tam jeszcze zupa w Murowańcu i Zakopane wzywa. Cały czas mocno wieje, ale wiatr jest ciepły.

Filar Staszla to droga warta zrobienia. Jest ładna i nawet nie chodzi o urodę poszczególnych wyciągów, ale taki całokształt wraz z jej położeniem. Do tego jest urozmaicona, bo po drodze mamy okazję przejść różne formacje: poziomą grań, pionową ściankę, płytę, kruchy żlebik, łatwy teren podszczytowy. Zmierzenie się z nią na pewno nie będzie stratą czasu.

Więcej zdjęć: https://photos.app.goo.gl/HPYM8DL1x2HBoGBy7

Komentarze