Posty

W Izerach śniegu moc!

Zapowiadał się zimowy weekend z ładną, wyżową pogodą, więc trzeba było to wykorzystać. Planując trasę zależało nam na wędrówce w możliwie największej ilości śniegu, widokach na okolicę oraz na noclegu w namiocie. Nie było co długo myśleć, padło na Izery. Trasa zarówno przeze mnie jak i przez Kasię wielokrotnie odwiedzana, ale i tak zawsze atrakcyjna.

Mnich 2068 m n.p.m. - Zacięcie Robakiewicza (III)

Baranie rohy 2526 m n.p.m.

Ľadový štít 2627 m n.p.m. - Granią od Lodowej Przełęczy

Na zachodnim krańcu Sudetów z bonusem na wschodzie