Posty

W Izerach śniegu moc!

Zapowiadał się zimowy weekend z ładną, wyżową pogodą, więc trzeba było to wykorzystać. Planując trasę zależało nam na wędrówce w możliwie największej ilości śniegu, widokach na okolicę oraz na noclegu w namiocie. Nie było co długo myśleć, padło na Izery. Trasa zarówno przeze mnie jak i przez Kasię wielokrotnie odwiedzana, ale i tak zawsze atrakcyjna.

Ruprechtický Špičák o wschodzie słońca

Z ponowną wizytą na Bobrowych Skałach

Dolnośląskie piachy

Kriváň 2494 m n.p.m. - Góra w chmurach

Jak Red-Angel Szatana zdobywał - czyli Grań Baszt, część południowa

Ponownie na Trojaku

Krótka pętla ponad Szklarską Porębą