Posty

Szlak graniczny Beskidu Niskiego

Późna jesień to nienajlepszy czas na górskie wyjazdy. Krótki dzień, pogoda często kiepska, a ilość śniegu taka, że ciężko wybrać optymalny ekwipunek. Ja jednak nie zrażam się i gdy mam możliwość zrobienia sobie 7 dni wolnego biorąc 2 dni urlopu, to korzystam i ruszam w Beskid Niski, o którym do tej pory jedynie sporo słyszałem. Ponoć jest to pasmo mało uczęszczane, z małą infrastrukturą turystyczną, ale z niepowtarzalnym klimatem. Nadszedł czas by sprawdzić to osobiście.

Ruprechtický Špičák o wschodzie słońca

Z ponowną wizytą na Bobrowych Skałach

Dolnośląskie piachy

Kriváň 2494 m n.p.m. - Góra w chmurach

Jak Red-Angel Szatana zdobywał - czyli Grań Baszt, część południowa

Ponownie na Trojaku

Krótka pętla ponad Szklarską Porębą