Posty

Góry Bystrzyckie na dwóch kołach

Nie tak dawno stałem się posiadaczem roweru górskiego. Jazda po wrocławskich wałach i ulicach wypadła pomyślnie. Trzeba było jednak gdzieś pojechać i przetestować nowy nabytek w bardziej górskim terenie. Spośród różnych pomysłów i propozycji od znajomych, wybrałem na początek Góry Bystrzyckie. Nie straszą one przewyższeniami, a wręcz zachęcają długimi płaskimi odcinkami. Mocno rozważane były także Izery, ale niestety okazało się, że muszę jeszcze rano podejść do sklepu, a potem nastał problem z dojazdem. Siatka połączeń kolejowych jest mocno ograniczona ze względu na wirusa, więc wybór padł na pasmo Sudetów Środkowych.

Mały Szlak Beskidzki w 3 dni

Wspinaczkowy rekonesans w Rudawach Janowickich

Spitzberg 510m n.p.m. - moja pierwsza via ferrata

Jesień w Górach Kamiennych i poranne mgły z Dzikowca