Dolnośląskie piachy


Już nie pamiętam, czy to ja namawiałem Skadi na wyjazd wspinaczkowy w „piachy”, czy to ona zaproponowała, ale faktem jest, że szybko się na to zgodziłem, gdyż nie znałem jeszcze tego rodzaju skały pod względem wspinaczkowym. A czy było warto, oceńcie sami.

Sobota. 23 sierpnia 2014

Rano wraz z Kasią spotykamy się ze Skadi w Legnicy pod dworcem PKP. Następnie podjeżdżamy po Damiana i jedziemy w skały.
Na początek wybieramy Wieżycę, znajdującą się między Bolesławcem a Lwówkiem Śląskim, koło miejscowości Żerkowice, przy wsi Skała ;-)

Wieżyca to ostaniec piaskowcowy o wysokości maksymalnej 22m. Oferuje wspinaczkę po drogach ubezpieczonych (IV – VI.3+), po dobrze urzeźbionej skale. Ze szczytu skały widoczne są m.in. Karkonosze czy Pogórza Izerskie i Kaczawskie.

Na początek wybieramy z Kasią Desperado IV+ (3R+ST) . Niska wycena zachęca do startu w nowym rejonie i nowym rodzaju skały. Jednak droga okazuje się trudna jak na tę wycenę, albo też ja nie przyzwyczajony do piaskowca :P Na początku mało chwytów, trudno, ale w środkowej części pojawiają się świetne dziurki, co znacznie ułatwia wspinaczkę.

Później szukam czegoś łatwiejszego ;-) Ponieważ w TOPO nic takiego nie widzę (jest jedna IV, ale obecnie zajęta), więc wybór pada na Rysa na lewo od Desperado III+(?). Droga nie jest ubezpieczona, dlatego też przechodzę ją z górną asekuracją. Tak jak przypuszczałem, okazuje się łatwa i przyjemna. Pomimo braku wzmianki o niej w TOPO, najpewniej była już przechodzona, gdyż jest to od razu rzucająca się w oczy linia.
fot. Skadi


fot. Skadi


Kolejny wybór pada na drogę Simba V- (4R+ST). Jest to przyjemna droga, wiodąca początkowo kantem, by później odbić na środek ścianki.
W tym czasie Damian przechodzi Desperado IV+.

fot. Skadi

Damian próbował też swoich sił z Kantem Adama VI-.

Na koniec przygody z piaskowcowym murem obok Wieżycy wybieram obitą drogę na prawo od Simby IV+(?) (2R+ST). Jest to krótka droga o bulderowym charakterze. Podczas jej przejścia niespodziewanie mi się skończyła, gdy po wyjściu ponad drugi ring zobaczyłem łańcuch zjazdowy ;-)

Tym samym zakończyliśmy eksplorację niższego muru i postanowiliśmy przenieść się na właściwą Wieżycę.
A teraz ciekawostka. Co robią wspinacze podczas przerwy pod skałami? Szydełkują! :-P

Na Skale z Medalionem, jak inaczej nazywana jest Wieżyca, na początek wstawiam się w Janosika V+ (5R+ST). Droga idzie na lewo od medalionu, od którego wzięła nazwę skała, dlatego też zwróciłem na nią uwagę. Niestety po drugiej wpince natrafiłem na trudności, których nie zdołałem pokonać, pomimo wielokrotnych prób. Myślę, że gdybym miał więcej praktyki w piaskowcu, udałoby mi się pokonać to miejsce, w końcu nie było to żadne ekstremum ;-) Zdecydowanie piachy różnią się od dobrze znanego mi granitu.

fot. Skadi

Trzeba też przyznać, że tarcie tu jest bardzo duże, można by rzec, że nawet lepsze niż w granicie.
fot. Skadi

Na poprawę humoru i w celu zdobycia Wieżycy wbijamy się w polecaną przez Skadi Dupę słonia IV (8R+ST). Droga jest długa, o ciekawych chwytach w postaci skalnych płetw w swojej drugiej części.
fot. Skadi



Na górze można podziwiać widoki na Karkonosze, a także Ostrzycę na Pogórzu Kaczawskim.


fot. Skadi

Później czekamy na Skadi i Damiana, którzy również robią tą samą drogę i wracamy do samochodu by zmienić rejon działania.

Zatem jedziemy do kamieniołomu Nowa Ziemia, koło miejscowości o tej samej nazwie. Jest to również rejon piaskowcowy, ze skałami o wysokości do 10m.

Na początek wybieramy Ścianę z Zacięciem i drogę nr16 III+ (4R+2RZ). Drogę oceniam na trudną jak na tą wycenę, osobiście dałbym wyższą cyfrę. Pod koniec tarciowy odcinek i mała przewieszka. Tak jak pisałem, na ocenę trudności na pewno ma wpływ mój brak obycia w tego typie skały.
Później wbijam się w zdecydowanie trudniejszą drogę o stosownej nazwie: Trudne Początki VI+ (5R+2RZ). Jak nazwa wskazuje, trudności są na starcie. Potem oscylują w granicach V. Pod koniec również jest tarciowy odcinek i przewieszka, w końcu droga znajduje się tuż obok poprzedniej III-ki, więc teren podobny.
Droga biegnie przez przewieszkę z prawej strony:

Następnie wybieram ładną drogę nr11 V+ (5R+2RZ)- Początek wiedzie odstrzeloną płytą, co sprawia, że jest ciekawa. Polecam, spodobała mi się. Trudniej dla mnie było powyżej połowy ściany, nawet udało mi się obciążyć linę, chociaż obserwujący mnie z dołu stwierdzili, że oszukałem grawitację :-P
fot. Skadi

Kasia również spróbowała zmierzyć się z tą fajną płytą.
fot. Skadi

Na sam koniec zmierzyłem się z Zacięciem V+ (3R+2RZ)- Krótko mówiąc przyjemna droga, prowadząca zacięciem. W sam raz na zakończenie wspinaczkowego dnia w piachach.

To jednak nie był koniec atrakcji tego dnia, bo teraz nastała część krajoznawcza w postaci odwiedzenia Kruczych Skał w Jerzmanicach Zdrój.
A tam czekała na nas wielka, zupełnie pionowa, do tego czasem lekko przewieszona, skalna ściana. Drogi poprowadzone w jerzmanickich Kruczych Skałach generalnie są trudne, bo najłatwiejsza wędkowa ma VI, a reszta dróg sportowych i TRADowych to już od VI.1 do VI.4, ale i tak kiedyś coś tam zrobię ;-) Przynajmniej polatam :-D Bo ściana naprawdę prezentuje się rewelacyjnie.



Na tym zakończyliśmy mój i Kasi pierwszy dzień piaskowcowego wspinania. Jest to zupełnie inne doświadczenie niż granit czy gnejs, acz równie ciekawe. Co prawda nadal częściej będę jeździł powspinać się w granicie, jednak postaram się od czasu do czasu odwiedzić jakieś piachy :-)

Dziękuje również Skadi i Damianowi za towarzystwo podczas wspinania, zrobione zdjęcia i podwiezienie w skały :-)

Więcej zdjęć:
https://picasaweb.google.com/100322683368167953190/WiezycaINowaZiemia23082014?noredirect=1">

Komentarze

  1. Podziwiam, wspinać się i jeszcze robić dobre zdjęcia to naprawdę trudna sprawa. szczególnie podoba mi się 12.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale akurat tu zdjęcia robiła zazwyczaj osoba trzecia, więc to nie był już taki problem ;-)

      Usuń
  2. Daleko od gór tym razem wywędrowałeś ;-)
    Ciekawe rejony, zarówno wspinaczkowo jak i widokowo.
    Gratuluję VI+! Oby przyszły sezon przyniósł jakąś VI z kropką, najlepiej OS :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem tak, ale trzeba było poznać te słynne rejony piaskowcowe ;-)

      Hehe, na razie to bym musiał jakąś VI+ zrobić OSem ;-) No to musze zacząć pakować całą zimę :-D

      Usuń
  3. Ale super! Gratuluję!
    Nigdy nie wspinałam się w "piachu". Chciałbym kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy bliżej masz w piachy podkarpackie czy też "nasze" dolnośląskie, ale wybór masz w każdą stronę ;-)

      Usuń
  4. Zawsze podziwiałam ludzi którzy się wspinają, sama jednak nie jestem raczej fanką tego typu sportów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dołu to zawsze wygląda trudniej niż jest w rzeczywistości ;-) Zawsze po górach można normalnie pochodzić :)

      Usuń
  5. Haha, wydało się co Skadi robi w wolnym czasie. No tak, czapki na zimę w góry same się nie zrobią ;)
    Cieszę się, że podobała się Wam ta wspinaczkowa objazdówka. Ogólnie trudności w tego typu skale zawsze są trudniejsze ze względu na to, że w każdej chwili można dostać piaskiem po oczach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, fakt. Sam tego kilka razy doświadczyłem sypiąc sobie pyłem po oczach po oderwaniu ręki od chwytu. W granicie tego nie ma ;)

      Usuń
  6. Cześć. W kruczych skałach też obowiązuje asekuracja tylko z węzłów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nie mam pojęcia, bo nie wczytywałem się w zwyczaje obowiązujące w tym miejscu. Wiem, że część dróg jest tam obita. Musiałbyś poszukać informacji o stylu asekuracji na stronach poświęconych temu rejonowi.

      Usuń

Publikowanie komentarza