Droga Muskata (3) na Progu Mnichowym zwróciła moją uwagę już kilka lat temu, gdy oglądałem topo tego rejonu. Na zdjęciu z daleka wygląda nie najgorzej, ale trochę martwił dopisek "Trochę za dużo kosówek..." Cóż, nie tak łatwo mnie zrazić, więc postanawiam w końcu zobaczyć, co to za droga i czy tych kosówek rzeczywiście jest za dużo ;)
Wtorek, 18 lutego 2025
Próg Mnichowy - Droga Muskata (3)
Z Morskiego Oka ruszam z Kasią szlakiem w stronę Dolinki za Mnichem, by w pewnym miejscu odbić w stronę Mnichowego Żlebu. Dawno nikt tędy chyba nie podchodził, bo śladów brak.
Ładnie ukazuje nam się Mnich.
Mnichowy Żleb
Dochodzimy pod ścianę i zaczynamy się szpeić w miejscu, gdzie jest najmniej kosówek nad nami.
Generalnie idziemy "jak puszcza" kosówka, czyli gdzie jest jej mniej, tam prowadzę.
Wyciąg pierwszy (3) startuje trawiasto-śnieżnym terenem. Następnie jest kilkumetrowa ścianka z szerokimi rysami, powyżej których wbijamy się w kosówki.
Kosówkami pod płyty, których lewym skrajem do góry i lekko w lewo. Przechodzę przez śnieżną półkę i wbijam się w kosówki ponad nią.
Stanowisko zakładam z kosówki nad małą półeczką.
Końcowa śnieżna póła na pierwszym wyciągu.
Drugi wyciąg (2) to szukanie przejścia między kosówkami. Trochę w górę, ale generalnie w lewo. Wyciąg niedługi, bo kończę go na ostatnim większym krzaku kosówki przed pokrytymi śniegiem płytami.
Trzeci wyciąg (3) prowadzi zaśnieżoną skalną płytą z kępami trawy. Płyta przegrodzona jest małą ścianką mniej więcej w połowie swojej długości.
Po przejściu płyty, skręcam w lewo na kilkumetrową pionową ściankę z kosówkami. W jej końcowej części czeka mnie wspinaczka po wiszących w powietrzu krzakach kosówki. Plus taki, że z asekuracją problemu nie ma, bo gałęzi jest dużo ;) Generalnie droga powinna dostać wycenę mocne K4+ w Skali Kosówkowej ;)
Po przejściu przez kosówki, wychodzę na łatwy, śnieżny teren, gdzie szukam głazu na stanowisko, tam też kończymy drogę.
Dolinka za Mnichem jak zawsze wygląda pięknie w słońcu.
Rysy przyciągają wzrok.
Drogi Muskata na Progu Mnichowym nie polecam. Za mało wspinania, a za dużo kosówek. Chociaż, jeśli ktoś chce zobaczyć, co to znaczy wspinanie w kosówkach, to raz w życiu można na coś takiego pójść. Aczkolwiek raczej lepiej w kosówkach wylądować przez przypadek niż celowo się w nie wbijać z nadzieją na znalezienie ładnej drogi ;)
Lubię wiedzieć, że moje wpisy są przydatne, albo chociaż miło się je czytało ;) Dlatego każdy komentarz cieszy (nawet krótki).
Zawsze możesz też postawic kawkę :)
Wtorek, 18 lutego 2025
Próg Mnichowy - Droga Muskata (3)
Z Morskiego Oka ruszam z Kasią szlakiem w stronę Dolinki za Mnichem, by w pewnym miejscu odbić w stronę Mnichowego Żlebu. Dawno nikt tędy chyba nie podchodził, bo śladów brak.
Ładnie ukazuje nam się Mnich.
Mnichowy Żleb
Dochodzimy pod ścianę i zaczynamy się szpeić w miejscu, gdzie jest najmniej kosówek nad nami.
Generalnie idziemy "jak puszcza" kosówka, czyli gdzie jest jej mniej, tam prowadzę.
Wyciąg pierwszy (3) startuje trawiasto-śnieżnym terenem. Następnie jest kilkumetrowa ścianka z szerokimi rysami, powyżej których wbijamy się w kosówki.
Kosówkami pod płyty, których lewym skrajem do góry i lekko w lewo. Przechodzę przez śnieżną półkę i wbijam się w kosówki ponad nią.
Stanowisko zakładam z kosówki nad małą półeczką.
Końcowa śnieżna póła na pierwszym wyciągu.
Drugi wyciąg (2) to szukanie przejścia między kosówkami. Trochę w górę, ale generalnie w lewo. Wyciąg niedługi, bo kończę go na ostatnim większym krzaku kosówki przed pokrytymi śniegiem płytami.
Trzeci wyciąg (3) prowadzi zaśnieżoną skalną płytą z kępami trawy. Płyta przegrodzona jest małą ścianką mniej więcej w połowie swojej długości.
Po przejściu płyty, skręcam w lewo na kilkumetrową pionową ściankę z kosówkami. W jej końcowej części czeka mnie wspinaczka po wiszących w powietrzu krzakach kosówki. Plus taki, że z asekuracją problemu nie ma, bo gałęzi jest dużo ;) Generalnie droga powinna dostać wycenę mocne K4+ w Skali Kosówkowej ;)
Po przejściu przez kosówki, wychodzę na łatwy, śnieżny teren, gdzie szukam głazu na stanowisko, tam też kończymy drogę.
Dolinka za Mnichem jak zawsze wygląda pięknie w słońcu.
Rysy przyciągają wzrok.
Drogi Muskata na Progu Mnichowym nie polecam. Za mało wspinania, a za dużo kosówek. Chociaż, jeśli ktoś chce zobaczyć, co to znaczy wspinanie w kosówkach, to raz w życiu można na coś takiego pójść. Aczkolwiek raczej lepiej w kosówkach wylądować przez przypadek niż celowo się w nie wbijać z nadzieją na znalezienie ładnej drogi ;)
Zawsze możesz też postawic kawkę :)


















Komentarze
Prześlij komentarz