Po zabawach w lodzie, chodzeniu po śniegu, przedzieraniu się przez kosówki czas pokazać Kasi jak wygląda prawdziwe zimowe wspinanie. Czas na jakąś konkretniejszą drogę, gdzie jest już skała, a dziaby da się o coś zaczepić i nie jest to korzeń kosówki ;) Tak oto pada na "W samo południe (5+)", które częściowo robiłem, ale tylko w mniejszej części i zaliczyłem wycof.
Środa, 19 lutego 2025
Bula pod Bańdziochem - W samo południe (5+)
Pierwszy wyciąg (2) Droga startuje wyraźną skośną załupą przecinającą pierwszy próg Buli pod Bańdziochem. Z dołu wygląda banalnie, ale trawy są małe i słabej jakości, a duża część to skała, na której raki i czekan siadają czujnie. Idę bardziej z jej prawej strony.
Stanowisko zakładam pod skalną ścianą, po wyjściu z załupy.
Wyciąg drugi (5+) ruszam trawkami do góry. Trawy jednak się kończą i czeka nas skalna, pionowa część wyciągu. Przebieg wyciągu jest oczywisty, ale chwyty są miejscami czujne. Wspina mi się po tym w miarę dobrze, gdyż kilka weekendów spędzonych w Michałowicach przyniosło efekty :)
Po przejściu trudności.
Końcówka wyciągu. Jest już łatwiej, ale pojawiła się kruszyzna, na którą trzeba uważać.
Spojrzenie na końcówkę drugiego wyciągu ze stanowiska.

Trzeci wyciąg (4+) to najpierw lekkie obniżenie w prawo do mocno popękanej depresji i nią w górę. Dolna część depresji jest dosyć czujna, później pojawiają się dobre trawy i robi się dużo łatwiej. Następnie są pola śnieżne, z pojawiającymi się kosówkami. Stanowisko zakładam na małej ściance powyżej pola śnieżnego.
Czwarty wyciąg (0) to przejście po śniegu pod ostatni wyciąg drogi. Omijam z lewej strony ściankę, na której założyłem stanowisko, później podchodzę skośnie w prawo zacięciem, w którym zakładam stanowisko.
Piąty wyciąg (oryg. 4, my 6) idzie trawiastym zacięciem, z którego trzeba odbić w górę, przez ściankę z systemem półeczek.
Ja oczywiście poszedłem inaczej, bo ta wersja narzuca się jakoś bardziej ;)
Idę dalej trawiastym zacięciem, które wyprowadza na eksponowaną półeczkę z przewieszającą się nad nią ścianką. W jej okolicy są dwa małe, rosnące niemal przy sobie, drzewka. Jeżeli traficie na nie podczas przejścia drogi W Samo Południe, to znaczy, że poszliście za daleko i macie przed sobą przewieszoną ściankę z końcówki drogi Komin Malczyka. Wycena tej ścianki to 6.
Po przejściu przewieszonej ścianki jest już dużo łatwiej i po przejściu kolejnej skalnej ścianki kończymy drogę na wypłaszczeniu z dużą ilością kosówek.
Gdy przechodziłem końcową część trawiastego zacięcia i przechodziłem na półeczkę pod przewieszoną ścianką, zastanawiałem się skąd taka duża ilość kruszyzny na tak popularnej drodze. Teraz już wiem...
Dobrze to miejsce pokazał maras the climber w swoim filmie.
Zejście do Morskiego Oka idzie nam już szybko, dobrze znanym nam szlakiem.
Droga W samo południe (5+) jest już całkiem konkretną propozycją na zimowe wspinanie. Kluczowy wyciąg trzyma trudności na dłuższym odcinku i trzeba skupić się na pracy przednimi zębami raków i klinowaniu dziaby przez więcej niż tylko kilka przechwytów.
Do tego niezamierzone przejście na trudniejszy wariant wyciągu na koniec sprawił, że mam już za sobą pierwszy zimowy szóstkowy wyciąg :)
Lubię wiedzieć, że moje wpisy są przydatne, albo chociaż miło się je czytało ;) Dlatego każdy komentarz cieszy (nawet krótki).
Zawsze możesz też postawic kawkę :)
Środa, 19 lutego 2025
Bula pod Bańdziochem - W samo południe (5+)
Pierwszy wyciąg (2) Droga startuje wyraźną skośną załupą przecinającą pierwszy próg Buli pod Bańdziochem. Z dołu wygląda banalnie, ale trawy są małe i słabej jakości, a duża część to skała, na której raki i czekan siadają czujnie. Idę bardziej z jej prawej strony.
Stanowisko zakładam pod skalną ścianą, po wyjściu z załupy.
Wyciąg drugi (5+) ruszam trawkami do góry. Trawy jednak się kończą i czeka nas skalna, pionowa część wyciągu. Przebieg wyciągu jest oczywisty, ale chwyty są miejscami czujne. Wspina mi się po tym w miarę dobrze, gdyż kilka weekendów spędzonych w Michałowicach przyniosło efekty :)
Po przejściu trudności.
Końcówka wyciągu. Jest już łatwiej, ale pojawiła się kruszyzna, na którą trzeba uważać.
Spojrzenie na końcówkę drugiego wyciągu ze stanowiska.

Trzeci wyciąg (4+) to najpierw lekkie obniżenie w prawo do mocno popękanej depresji i nią w górę. Dolna część depresji jest dosyć czujna, później pojawiają się dobre trawy i robi się dużo łatwiej. Następnie są pola śnieżne, z pojawiającymi się kosówkami. Stanowisko zakładam na małej ściance powyżej pola śnieżnego.
Czwarty wyciąg (0) to przejście po śniegu pod ostatni wyciąg drogi. Omijam z lewej strony ściankę, na której założyłem stanowisko, później podchodzę skośnie w prawo zacięciem, w którym zakładam stanowisko.
Piąty wyciąg (oryg. 4, my 6) idzie trawiastym zacięciem, z którego trzeba odbić w górę, przez ściankę z systemem półeczek.
Ja oczywiście poszedłem inaczej, bo ta wersja narzuca się jakoś bardziej ;)
Idę dalej trawiastym zacięciem, które wyprowadza na eksponowaną półeczkę z przewieszającą się nad nią ścianką. W jej okolicy są dwa małe, rosnące niemal przy sobie, drzewka. Jeżeli traficie na nie podczas przejścia drogi W Samo Południe, to znaczy, że poszliście za daleko i macie przed sobą przewieszoną ściankę z końcówki drogi Komin Malczyka. Wycena tej ścianki to 6.
Po przejściu przewieszonej ścianki jest już dużo łatwiej i po przejściu kolejnej skalnej ścianki kończymy drogę na wypłaszczeniu z dużą ilością kosówek.
Gdy przechodziłem końcową część trawiastego zacięcia i przechodziłem na półeczkę pod przewieszoną ścianką, zastanawiałem się skąd taka duża ilość kruszyzny na tak popularnej drodze. Teraz już wiem...
Dobrze to miejsce pokazał maras the climber w swoim filmie.
Zejście do Morskiego Oka idzie nam już szybko, dobrze znanym nam szlakiem.
Droga W samo południe (5+) jest już całkiem konkretną propozycją na zimowe wspinanie. Kluczowy wyciąg trzyma trudności na dłuższym odcinku i trzeba skupić się na pracy przednimi zębami raków i klinowaniu dziaby przez więcej niż tylko kilka przechwytów.
Do tego niezamierzone przejście na trudniejszy wariant wyciągu na koniec sprawił, że mam już za sobą pierwszy zimowy szóstkowy wyciąg :)
Zawsze możesz też postawic kawkę :)














Komentarze
Prześlij komentarz