[Materac] Klymit Inertia O Zone

Gdy pojawił się u mnie rower i zacząłem z nim jeździć na krótkie wycieczki z noclegiem, natrafiłem na problem, na czym najlepiej spać. Mogłem przytroczyć do plecaka karimatę lub alumatę, ale to rozwiązanie ma swoje minusy. Pierwsza opcja gabarytowo jest niewygodna podczas jazdy rowerem, a druga nie daje dużego komfortu podczas spania. Zacząłem przeglądać sklepy w poszukiwaniu czegoś, co rozwiąże moje problemy - co będzie lekkie i małe. Tak oto trafiłem na wyroby Klymit i ostatecznie zdecydowałem się na materac Inertia O Zone.
Postanowiłem o tym napisać, bo jest to dosyć ciekawe rozwiązanie, a jednocześnie mało znane. Do tego firma również nie jest z tych najbardziej rozpoznawalnych. Do tej pory przespałem na materacu kilkanaście nocy, na podstawie których mogę się podzielić pewnymi spostrzeżeniami odnośnie produktu Klymit. Z czasem zamierzam uaktualniać wpis, jeżeli zauważę coś istotnego podczas dalszego użytkowania materaca.

Dane producenta:
waga309 g
  wymiary po spakowaniu  8,9 x 15,2 cm
wymiary po rozłożeniu  182,9 x 54,6 x 4,6 cm  

To podaje producent. W rzeczywistości jest trochę więcej, bo waga wyszła: mata 367g + 9 g pokrowiec, co daje razem 376 g. Gdy zmierzyłem po spakowaniu wyszło 9 x 18 cm. Trochę więcej niż deklarowane wartości, ale nadal akceptowalne.


Opis:

Jest to materac dmuchany o ażurowej konstrukcji - składa się z szeregu kwadratowych klocków, między którymi zlokalizowane są przestrzenie powietrzne. Posiada zintegrowaną poduszkę, która jest nadmuchiwana niezależnie od głównej części maty.
Według deklaracji producenta jest to produkt trzysezonowy, jednak nie ma podanej nigdzie wartości R-value.

Użytkowanie:

Użytkowałem go do tej pory podczas pieszych i rowerowych wycieczek latem. Spałem zarówno w namiocie jak i w wiatach.

Pomimo że materiał jest lekki, robi dobre wrażenie. Nie wydaje się, że miałby pęknąć po położeniu i można spać spokojnie.
Sam proces napełniania powietrzem przebiega szybko i sprawnie, bo do pełnego nadmuchania wystarczy 7 dmuchnięć + 2 do poduszki.

Czas na najważniejsze uwagi, a mianowicie jak się na tym śpi. Leży mi się na tej macie bardzo wygodnie, jednak nie można tego robić jak się chce. Ze względu na otwory, które są trzeba kłaść się tak, by nie wpadać do dziur. Ma to największe znaczenie ze stopami. Chociaż pod plecami też można odczuwać dyskomfort, gdy położy się w pewien sposób. Po prostu należy wpasować się w puste kwadraty i wypukłe części, by było wygodnie. Może brzmi to dosyć skomplikowanie, jednak w rzeczywistości wystarczy znaleźć wygodną pozycję i można tak spać. Mowa oczywiście o spaniu na plecach, bo śpiąc na brzuchu czy zwłaszcza na boku, może być mniej wygodnie. W znalezieniu dobrej pozycji pomaga zintegrowana poduszka, która jest bardzo wygodna. Nie mam potrzeby niczego podkładać pod głowę, żeby wygodnie spać.
Minusem na pewno jest niekomfortowe siedzenie na tej macie. Po prostu jest cienka i gdy się na niej usiądzie, powietrze ucieka na boki i czuć podłoże.

Zawór jest szczelny i łatwy w obsłudze. Nie ma problemów z jego obsługą i uciekającym powietrzem.

Zwijanie maty jest trochę bardziej skomplikowane niż w przypadku tradycyjnych mat. Trzeba to robić na dwa razy, bo inaczej powietrza zostanie za dużo. Specyficzna konstrukcja komór sprawia, że powietrze czasami ma problem by znaleźć drogę na zewnątrz ;)

Podsumowanie:

Producent określa tę matę jako trzysezonową. Generalnie z tym twierdzeniem się zgodzę, aczkolwiek z nastawieniem bardziej ku tym cieplejszym okresom wiosny i jesieni. Zwłaszcza z wczesną wiosną może być problematycznie, gdy ziemia będzie jeszcze mocno wychłodzona po zimie, ale to będę musiał sprawdzić w terenie w odpowiednim czasie.
Jednak podczas noclegów latem, zarówno na ziemi, trawie, czy deskach, jest wygodnie i komfortowo. Pod tym względem mogę polecić ten materac, bo uwzględniając jego gabaryty, jest wygodny. Wiadomo, pełnowymiarowy materac dmuchany będzie wygodniejszy, ale nie można narzekać. Ja jestem zadowolony i uważam, że było to dobrze wydane 330 zł.

Jako, że chcę ten wpis z czasem rozbudować, będę wdzięczny za uwagi do wpisu, jak i pytania co do samego materaca.

Komentarze

  1. Używam materaca o nieco innej konstrukcji niż opisywany bo Seatosummit chyba ultra lite. Ale podobnie jak w twoim są w nim miejsca bez wypełnienia powietrzem. Różnica to to, że w moim jest tam tkanina. Dokładnie połączona górna i dolna warstwa, coś jakby "pikowanie". To dobry materac na lato lub bardzo ciepłą wiosnę lub początek jesieni. Przy temp poniżej +5 zaczyna ciągnąć od spodu. I w twoim podejrzewam takie granice komfortu termicznego. u mnie współczynnik izolacyjności to chyba 0,5.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w tej takie kostki samej tkaniny są w stopach. Chyba nie zbyt wyraźnie widać to na obecnych zdjęciach, ale w przyszłości dorzucę jeszcze jedno, gdzie będzie to lepiej widać.

      Też mi się wydaje, że te +5°C może być dolną temperaturą użytkową, ale będę musiał to sprawdzić :)

      Usuń
  2. Będę musiał zobaczyć na żywo jak "to działa". Póki co, muszę dać wiarę odnośnie tego co piszesz :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pamiętasz, zwracałem się do Ciebie z pewnym pomysłem :-) Tak mi się skojarzyło, bo właśnie przy zrozumieniu takiego testu jest istotne, kto testuje. W przypadku tego konkretnego testu ważna jest waga śpiącego, wzrost oraz indywidualna odporność na chłód. Na marginesie: też oglądałem ten produkt ale na razie się nie zdecydowałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, ale zdania w tym temacie generalnie nie zmieniłem :) Ja pamiętam, że tą matę widziałem już dawno, ale jakoś nie widziałem sensu zakupu do zwykłej turystyki plecakowej. Dopiero poszukiwania czegoś na rower zmieniło moje podejście do tematu.

      Dzięki za sugestie co do testu, postaram się uzupełnić.

      Usuń
  4. Mam materac tej firmy, ale nie dziurkowany ;) Jestem ogólnie zadowolona, spełnia swoje zadanie. Używam go w ciepłej porze roku, bo ma RV 1.2. W ogóle to za nic w świecie nie wrócę do spania na karimacie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jak pełny ma 1.2, to tu będzie mniej ;) Ja z karimaty całkiem nie rezygnuję, bo mój Therm-a-rest Ridgerest SOLite sprawuje się całkiem dobrze i również jest wygodny. A ma kilka plusów w porównaniu do materaca.

      Usuń
  5. Zawor to totalna lipa. Nie da się go ustawić tak żeby powietrze nie uciekało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam problemów z zaworami w swojej macie. Powietrze przez noc nie ucieka.

      Usuń

Publikowanie komentarza