Czernica w Górach Bialskich



Od pewnego czasu chodził mi po głowie pomysł wybrania się w Góry Bialskie. Konkretnie na Czernicę, gdzie od paru ładnych lat stoi drewniana wieża widokowa. Czernica przypominała o sobie przy każdej okazji, gdy tylko widziałem relację z tego rejonu. Ale do tej pory zawsze było mi tam nie po drodze. Jak wiadomo, wymówki zawsze się znajdą, ale trzeba było w końcu przezwyciężyć tę niemoc i pojechać w Góry Bialskie.

Środa, 28 listopada 2018

Stronie Śląskie, , Czernica

Miałem trzy dni wolnego i wiedziałem, że pojadę w Góry Bialskie/Masyw Śnieżnika i przenocuję na Czernicy. Kwestią do rozwiązania pozostawało jaką trasę pokonam w dzień oraz jak tam dojadę. Rzut oka na prognozę pogody powiedział mi, że lepiej jechać tylko na dwa dni, bo we wtorek 27 listopada miało być pełne zachmurzenie, niskie chmury i możliwe opady śniegu. Co prawda środa również nie prezentowała się najlepiej, bo zachmurzenie miało się utrzymać, ale miała być szansa na wschód w czwartek. Szkoda było tego nie wykorzystać i nie próbować zobaczyć budzącego się dnia z Czernicy.

Z Wrocławia jadę busem do Stronia Śląskiego. Na miejscu wysiadam ok. 11:15 i na początek idę asfaltem przez Goszów. Tak wiedzie żółty szlak, prowadzący na sam szczyt Czernicy.
Początkowo całe niebo zasnute jest niskimi chmurami, a wyżej położone drzewa pokryte są szadzią.


Daje to nadzieję chociaż na ładne otoczenie podczas podchodzenia przez las.

Szybko robi się nawet ładniej, bo pojawia się słońce, a chmury znikają ukazując błękitne niebo.



Niestety, zanim doszedłem do Przełęczy Dział, ponownie pojawiły się chmury. Na przełęczy znajduje się całkiem fajna wiata.




Śniegu dużo nie ma. Nie przeszkadza w chodzeniu, nie ma potrzeby przecierania, bo jest go mała warstwa. Jednak od razu dużo przyjemniej się wędruje, gdy okolica zrobiła się biała :)

Na Czernicy jestem sporo przed zachodem słońca. Od razu znajduję szeroką ławę na dolnym piętrze wieży i rozkładam swój dobytek. W międzyczasie przebieram się w strój noclegowy oraz puchówkę i zachodzę na wieżę, by zobaczyć co tam widać i słychać. Prócz wiatru, to widoków za rozległych nie ma, bo niskie chmury wszystko zasłaniają.


Wraz z mijającym czasem, chmury obniżały swój pułap. Zgadzało się to z prognozami, które na jutrzejszy poranek dawały szansę nawet na niskie chmury w dolinach. Ale to jutro. Dzisiaj pozostało mi już tylko ugotować kolację i kłaść się spać.


Czwartek, 29 listopada 2018

Czernica, , Bielice, , Kowadło, , Gierałtowska Przełęcz, Stronie Śląskie

W nocy było -9°C i mocny wiatr. Można powiedzieć, że zima przyszła.

Słońce pojawiło się na zboczu Jelení loučky.


Początkowo powoli, lecz po chwili już bardzo szybko pięło się w górę oświetlając okolicę. Na prawo od słońca widać Šerák i Keprník. Przy uważnym przyglądnięciu się, za Keprníkiem można dostrzec czubek wieży na Pradziadzie.




Śnieżnik


Niższe szczyty oświetlone porannym słońcem.


Wszystkie okoliczne drzewa pięknie ośnieżone, a w tle widoczne Karkonosze ze Śnieżką.


Masyw Śnieżnika






Wiatr nadal wieje jak wczoraj, co w połączeniu z temperaturą dosyć szybko wychładza. Schodzę więc z wieży, jem śniadanie i ruszam w drogę żółtym szlakiem.

Do Bielic schodzę szybko. Zwalniam na podejściu na grzbiet graniczny, ale ten fragment mija mi zaskakująco szybko. Na grzbiecie czeka mnie jeszcze jedno podejście na szczyt i mogę odpocząć na szczycie zaliczanym do Korony Gór Polski.


Kowadło (988 m n.p.m.)


Nie spędzam tutaj wiele czasu, bo wiatr mocno daje się we znaki i wychładza. Więc po kilku zdjęciach ruszam dalej. Reszta trasy przebiega lasem, bez większych widoków. Ale ośnieżone trawy i gałęzie robią zimowy klimat :) Z Przełęczy Gierałtowskiej schodzę do drogi w Nowym Gierałtowie i wracam do Stronia śląskiego, gdzie wczoraj rozpocząłem wycieczkę.

Była to krótka wycieczka, ale w końcu udało mi się odwiedzić tą odkładaną od dawna Czernicę. Widok z wieży bardzo ciekawy, więc na pewno jeszcze kiedyś się tam pojawię na zachód/wschód. Z informacji praktycznych mogę powiedzieć, że przy kolejnej okazji wezmę ze sobą namiot. Bo przy deszczu nocleg na wieży byłby mało przyjemny, a na szczycie jest dużo płaskiego miejsca. Są tam również stoły i ławki, więc będzie gdzie posiedzieć w towarzystwie ;)

Więcej zdjęć: https://photos.app.goo.gl/ysVxNuFxgks8vafbA

Komentarze

  1. Cze!

    Red, spamera wywaliłeś ?? ;-)))) Prawidłowo, tak trzymać.

    Panorama z wieży na Czernicy, w pyte! Na Czernicy byłem w czasach przedwieżowych. Poza tym, z Kowadłem dałeś do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś porządek trzeba tutaj trzymać :) Od czasu do czasu pojawiają się wpisy reklamowe, więc trzeba pilnować.

      To musisz nadrobić. Zresztą, teraz również Trójgarb masz do odwiedzenia, bo się wieża pojawiła.

      Usuń
  2. Góry Bialskie mam w planach, ale nie w tak ekstremalnej formie. Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja :D Ten klimat o wschodzie jest nie do podrobienia i mam wrażenie, że gdzie by się nie było, to i tak będzie cieszył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byleby tylko było coś o tym wschodzie widać i wtedy wszędzie jest przepięknie :)

      Usuń
  4. Mam wrażenie, że ostatnio te wieże w Sudetach wyrastają jak grzyby po deszczu.. Dobrze, dobrze! Trzeba będzie nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta akurat powstała już kilka lat temu, ale faktycznie ostatnimi czasy jest ich coraz więcej. I bym powiedział, że ja jestem jak najbardziej za, by stawiać je na zarośniętych terenach. Przynajmniej jest po co w takie miejsca jechać na nocleg ;)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia z czwartku :) Zawsze twierdzę, że żadne zdjęcie nie odda wschodu słońca widzianego przez nas samych, ale tutaj widzę ten fajny klimat powolnego rozświetlania lasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wschody są piękne. Co prawda czasem na zdjęciach ogląda się je przyjemniej niż na żywo (wiatr, mróz), ale i tak warto się poświęcić dla tego momentu :)

      Usuń

Publikowanie komentarza