Góry Bystrzyckie na szybko



Dawno nie byłem w Górach Bystrzyckich, więc coś trzeba było z tym zrobić, a ponieważ nie są to góry zbyt widokowe, trasę trzeba było uważnie zaplanować, by poranek dawał nadzieję na wschód. Niestety pogoda trochę nie dopisała, ale wieczorne ognisko oraz poranny Śnieżnik wyłaniający się z chmur sprawiły, że wycieczka jest jak najbardziej udana.


Piątek, 24.05.2013

Międzylesie, , Czerniec

Do Międzylesia dojeżdżamy o 15:14 pociągiem Regio, skąd ruszamy początkowo szlakiem żółtym, by dość szybko go opuścić i dojść leśnymi drogami do grupy starych kamieniołomów w okolicach Żelaznej Góry. Następnie idąc polnymi drogami doszliśmy do żółtego szlaku za Lesicą na wzgórzu oznaczonym wysokością 666m oraz znajdującym się na niej krzyżem.


Dalej szlak wiedzie wygodną i szeroką drogą, a dookoła ukazują się widoki na Masyw Śnieżnika po drugiej stronie Rowu Górnej Nysy. Gdy weszliśmy dalej w las, leśna droga zmieniła się w szeroki trakt wysypany kamieniami, którego nawierzchnia w dalszym ciągu jest wykańczana. Jednak na szczyt Czerńca prowadzi tylko wąska ścieżka, co nam się bardzo podoba, a dodatkowo ze szczytu jest piękny widok na Masyw Śnieżnika. Ponadto, na szczycie jest kawałek płaskiego terenu, co wykorzystaliśmy na rozbicie namiotu i przygotowanie kolacji na ciepło :-)


Korzystając z okazji, powiem, że nie polecam kiełbasy wrocławskiej ze sklepu Społem, lepiej zdać się na sprawdzoną Śląską ;-)

Sobota, 25.05.2013

Czerniec, , , Schronisko PTTK "Jagodna", , Bystrzyca Kłodzka

Rano pobudka przed 5, bo teren dawał nadzieję na ładny wschód, a słońce mnie nie zawiodło, czego efektem jest kilka ładnych zdjęć :-)










Gdy wróciłem do namiotu Kasia spytała się mnie czy był wschód słońca, bo niczym menel w marcu w Masywie Śnieżnika przespała go i potem stwierdziła, że na dworze to tylko chmury :-D
Później zjedliśmy śniadanie, przeczekaliśmy deszcz i ruszyliśmy dalej na szlak w stronę Jagodnej, który na sporym odcinku wiedzie polami.


Na sam najwyższy szczyt Gór Bystrzyckich wiedzie droga wyłożona kamieniami, która wygląda na będącą w trakcie budowy, więc nadzieja na wygodny asfalt jeszcze jest :-P


Zejście z Jagodnej do schorniska minęło szybko, na kilku odcinkach szlak schodzi z kamiennej drogi na wąskie leśne ścieżki, a "słynny asfalt na Jagodną" pojawił się dopiero w okolicach Sasina. Samo schronisko, po zmianie gospodarza, prezentuje się w zupełnie innych barwach niż wcześniej,


Podczas schodzenia w dół Autostradą Sudecką najpierw minął nas rozpędzony samochód rajdowy (w schronisku mówili coś o jakimś rajdzie), a później biegnące sobie samopas grupa czterech koni. Jak widać w Sudetach też mamy dzikie konie ;-)


Ostatni odcinek między Kolonią Stara Bystrzyca a Bystrzycą Kłodzką wiedzie bardzo fajną ścieżką między drzewami, widać po drzewach, że jest to już dość stary chodnik.


W Bystrzycy Kłodzkiej mamy prawie dwie godziny czekania na pociąg, więc był czas zarówno na zwiedzanie miasta, jak i na ugotowanie obiadu na dworcu ;-)

Więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/100322683368167953190/GoryBystrzyckie2425052013

Komentarze

  1. właśnie tego mi ostatnimi czasy brakuje: namiotu wśród zieleni przy niewielkim ogniu.
    Postaram się w nadchodzącym roku braki nadrobić - i w ten sposób znalazłem pierwsze noworoczne postanowienie:)

    Dzięki!
    pozdrawiam,
    Wojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc życzę, byś je zrealizował, bo warto. :-)

      Ja też powoli tworzę listę swoich postanowień, ale na razie, cichosza o nich :-P

      Usuń

Publikowanie komentarza