Na Ślężańskim szlaku



Środek zimy, weekend, więc w planach mamy wyjazd w góry na sanki i narty w większej grupie. Niestety, zima płata nam figla, a zamiast sanek i nart na stokach Wielkiej Sowy, jedziemy na Przełęcz Tąpadła, skąd wiedzie najkrótsza droga na szczyt Ślęży - dolnośląski „Olimp”. Wycieczka nie jest wymagająca, ani długa, jednak warto o niej wspomnieć, gdyż sam dawno nie byłem na tym szczycie.

Sobota, 30 stycznia 2016

Przełęcz Tąpadła, , Ślęża, , Przełęcz Tąpadła

Na Przełęczy Tąpadła jest duży parking oraz miejsce odpoczynkowe z grillem i możliwością rozpalenia ognisk. Jeżdżą tam też autobusy z Wrocławia, z tego też powodu jest to bardzo popularne miejsce startowe wycieczek na szczyt.

Sam żółty szlak jest bardzo prosty. Szeroka, częściowo brukowana droga, pełniąca jednocześnie funkcję drogi dojazdowej do schroniska. Tutaj nie będę się rozpisywał, w końcu nie ma wielkiej filozofii w marszu po kamieniach. Widoków też prawie nie ma, bo cały czas idziemy lasem. Z ciekawostek dodam, iż na szlaku znajdują się tablice ścieżki dydaktycznej - można się nieco dowiedzieć o lesie ;) Nam w wędrówce towarzyszy ciepły, mocny wiatr fenowy. Gdy w lesie, między gałęziami dostrzegam Góry Sowie, ich szczyty chowają się w wale fenowym,. Którego niestety nie udaje mi się sfotografować. Gdy byliśmy już na szczycie, wału nie było, chmury się podniosły i tworzyły pas chmur nad górami.

Widoków nie ma, śniegu nie ma, to fotografuję Kasię ;)


A po wejściu na polanę podszczytową, moje pierwsze wrażenie to: „O, nowa wiata. Przenocuję kiedyś latem.”. Nie jest to bardzo chroniąca przed wiatrem budowla, ale na lato wystarczy.


Dom Turysty, czyli bufet, wygląda jak zawsze. Później tam zachodzimy, jednak teraz odwiedzamy kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny odbudowany w latach 1851-1852 w miejscu spalonej wcześniejszej kaplicy. Po prowadzonych w nim pracach archeologicznych na początku XXI wieku, przez lata stał zamknięty. Obecnie wyremontowany i odnowiony, z inicjatywy proboszcza parafii w Sulistrowiczkach, dzięki pomocy władz samorządowych, Miłośników Ziemi Ślężańskiej i wielu innych osób.


Jest możliwość wejścia na wieżę widokową, skąd widać Wrocław, jak i inne sudeckie pasma.
Chełmiec


Pas gór, po prawej Góry Sowie.


Selfie na szczycie ;)


Po zejściu z wieży kościelnej, idziemy na pobliską betonową wieżę widokową, która obecnie jest niedostępna z powodu remontu. Chociaż jego bezpośrednich oznak nie widać, to mam wrażenie, że trochę się zmieniło. Zobaczę latem jak się sprawa rozwinie.

Ślężański niedźwiadek (czy wg innych - dzik), czyli starożytna rzeźba kultowa. Albo nowożytny symbol szczytu ;)


Wiata na zbliżeniu:


W schronisku, niespodzianka, spotykamy Marco wraz z Zieloną i Tymkiem. Oczywiście chwila rozmowy, wspólne zdjęcie i po pewnym czasie oni schodzą na dół, a my jeszcze chwilę siedzimy w jadalni przy herbacie.


Po wyjściu ze „schroniska” wita nas kościół w pełnej okazałości.


Teraz pozostało nam już jedynie zejście na Przełęcz Tąpadła, gdzie w planach jest wspólne ognisko z kiełbasą. A po drodze rozpoczynam zbieranie materiałów na ogień – karton ułatwi rozpalenie ognia, a po drodze skutecznie zapewnia mi uwagę mijanych turystów ;)

W ten sposób minęła nam styczniowa sobota w Masywie Ślęży. Miała być zimowa, ale prócz pory roku nic nie wskazywało na zimę. Nie było śniegu, nie było mrozu. Było za to sucho, ciepło i palące się ognisko. Fajna, spokojna wycieczka :)

Więcej zdjęć: https://goo.gl/photos/5zsRqK2L6QsLfQRz7

Komentarze

  1. Sanki nie wypaliło, ale chociaż ognicho było. Dzień spędzony na wycieczce jest zawsze na plus. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania :) Lepiej gdzieś pochodzić, niż siedzieć w domu przed komputerem, chociaz to też może być fajne :P

      Usuń
  2. Ostatnio znalazłam informację, że w okolicach Raduni mają budować singletracki pod mtb przy wsparciu portalu polakpotrafi.pl Jak dobrze pójdzie to i wypożyczalnia będzie. Także szykuj się ;) Podobno mają startować już od kwietnia :) A co do relacji. Co dalej z tą wieżą? Coś wiesz? Remontują ją w końcu czy tylko zamknęli. Szkoda że ta wiata taka trochę "otwarta", ale w sumie fajne miejsce zrobili. Ciekawe, czy jakieś ławy dostawią... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, widziałem tą informację. Nie wiem tylko czy na taką ekstremalną trasę - stromo w dół, między drzewami - bym się pisał ;) Ale jak będzie okazja, to się wybiorę. Może wspólnie?

      Wieża? Trudno powiedzieć. Miałem wrażenie, że coś z nią robią, ale co i jak intensywnie? Nie wiem. Ale trochę już jest zamknięta. Ale jak otworzą, na pewno się tam pojawię noclegowo :)

      Usuń
  3. Fajna, sobotnia wycieczka :) Trochę dołująca jest tylko ta pogoda. Ani to zima, ani wiosna. Kiedy jednak przez dłuższy czas siedzi się na tyłku w domu, to każdy ruch jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, takie nie wiadomo co. Ale co zrobić, czasem bywa i tak. Trzeba wtedy korzystać z tego, co jest. Oby wiosna była lepsza.

      Wiadomo, lepiej być gdziekolwiek na szlaku, niż tylko kolejne weekendy w domu - ale cóż, czasami i tak trzeba.

      Usuń
  4. Przyjemna niedzielna wycieczka we dwoje, czego chcieć więcej. A że zima jest jak jest, trudno. Zobaczymy jaka będzie wiosna :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być sobotnia ... :)

      Usuń
    2. Hehe, nie mam możliwości zedytowania na sobotnią, więc zostaną oba komentarze ;)

      Tym razem była to jednak wycieczka w dużej grupie, jednak nie chciałem umieszczać zdjęć reszty osób, gdyż nie wszyscy pewnie by chcieli, by ich zdjęcia były w Internecie. Ale wycieczka bardzo fajna :)

      Usuń
  5. Och jak mnie już nosi... Za mną kilka ciężkich tygodni w pracy, teraz nadrabiam czytanie postów i już mi się tęskni za ruchem. Najbliższy wyjazd za miasto planuję w Niedzielę Palmową. Ciekawe jaka wtedy będzie pogoda. Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia, oby pogoda dopisała na Niedzielę Palmową :)

      Usuń
  6. Jeśli chodzi o Masyw Ślęży to ja polecam odwiedzić: Dom Turysty PTTK pod Wieżycą. Super atmosfera, dobre jedzenie, warunki noclegowe też super no i wspaniali właściciele. Jest tam sporo atrakcji (raz w miesiącu koncerty w ramach Poetyckich Piątków pod Wieżycą, park linowy z nowo otwartą tyrolką - polecam byłem świadkiem jej testowania i wiele innych) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę to schronisko, ale nigdy w środku nie byłem. Może kiedyś będzie mi po drodze i zajrzę do niego? Generalnie kojarzy mi się z grupami zorganizowanymi, ale w końcu ma do tego idealne położenie - przy drodze.

      W tym roku ma być w rejonie Ślęży otwarta sieć szlaków rowerowych - więc o ile będę miał okazję, planuję się tam pojawić :)

      Usuń

Publikowanie komentarza