Dawno temu w jesiennych Rudawach Janowickich



Powoli kończąc temat Korony Sudetów, postanowiłem napisać kilka słów o zdobyciu przeze mnie Skalnika, najwyższego szczytu Rudaw Janowickich.

Piątek, 11 listopada 2011

Janowice Wielkie, Zamek Bolczów, Ostra Mała,  Kowary

Trasa tego dnia rozpoczęła się koło godziny 11 w Janowicach Wielkich, skąd nieśpiesznym tempem ruszyliśmy w stronę ruin zamku Bolczów.


Po zwiedzeniu pozostałości zamku, poszliśmy czarnym, a następnie niebieskim szlakiem w stronę Wołka. Gdy nabieraliśmy wysokości, na około 800m drzewa stawały się pokryte szronem, przez co wyglądały prawie zimowo

Następnie, po chwili odpoczynku na Wołku, ruszyliśmy na Skalnik, najwyższy szczyt Rudaw Janowickich. Szczyt jest zaliczany do Korony Gór Polski i Korony Sudetów, jednak nie ma z niego widoków.


Za to na pobliskiej Ostrej Małej, są bardzo ładne widoki na Karkonosze.


Na zakończenie wycieczki zeszliśmy najpierw żółtym szlakiem, następnie bez szlaku do Zajazdu "Victoria" w Kowarach.

Sobota, 12 listopada 2011

Kowary, Przełęcz Okraj,  Śnieżka,  Skalny Stół, Kowary

Drugi dzień wycieczki zaczęliśmy ok. godz. 8 wychodząc z ośrodka i ruszając na trasę. Najpierw asfaltem, a następnie schodząc na żółty szlak. Na Przełęczy Okraj przerwa na śniadanie i czas na dość strome podejście na Czoło, na którym za plecami mieliśmy taki widok


A przed sobą taki

Następnie przejście po Kowarskim Grzbiecie na Skalny Stół, z którego były jeszcze ładniejsze widoki na okolicę.


W tym miejscu część osób wróciła żółtym szlakiem do Kowar, a część ruszyła dalej, w stronę Śnieżki. Po drodze mając takie krajobrazy




Na Śnieżce rewelacyjne widoki rozpościerały się w każdą stronę




Po spędzeniu godziny na szczycie, rozpoczęliśmy schodzenie, również w wspaniałej scenerii



Na Skalnym Stole byliśmy już po zachodzie słońca, co zapewniło nam oglądanie panoram na Góry Izerskie, Karkonosze i Rudawy Janowickie.








Niedziela, 13 listopada 2011

Kowary, Rozdroże pod Bobrzakiem, Czartak,  Marciszów

Najpierw bez szlaku doszliśmy do żółtego szlaku, następnie po dojściu do Rozdroża pod Bobrzakiem zrobiliśmy sobie dłuższy postój ze względu na piękną pogodę i ładną okolicę


Po dłuższej przerwie poszliśmy w stronę Czartaka, pod którym była krótka przerwa na zdjęcia i trzeba było ruszać dalej


Kolejny etap wędrówki minął bez dłuższych przerw, a widoki nadal były ładne, tym razem na bliższą okolicę

Pokonując wzniesienie Wielkiej Kopy dotarliśmy do słynnych Kolorowych Jeziorek.
Zielony Stawek był wyschnięty, Błękitne Jeziorko mało ciekawe, ale za to Purpurowe Jeziorko zapewniło rozrywkę zarówno tym starszym, jak i tym młodszym. Wszystkim szczególnie spodobała się zamarznięta dość grubym lodem tafla jeziora


Po dłuższym czasie ruszyliśmy szybkim tempem w stronę Marciszowa, bo czas do przyjazdu pociągu uciekał. Szczęśliwie, pociąg do Wrocławia nieco się spóźnił, więc nie trzeba się było tak śpieszyć :-P

Więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/100322683368167953190/RudawyJanowickieIKarkonosze1113112011?noredirect=1

Komentarze

  1. Moje ulubione okolice, wszystkie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widoki ze Śnieżki faktycznie dopisały :) Ale tutaj coś niewyraźnie wyglądasz, może Rutinoscorbin? ;) https://lh6.googleusercontent.com/-yuCMc995X5w/TsTNzSEUmOI/AAAAAAAAJBM/u5SAq62yLgM/s700/P1040077.JPG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, mówisz, że zdobycie szczytu w stanie niewyraźnym się nie liczy i muszę powtórzyć wycieczkę na niego? :-P

      Usuń
  3. Moje ulubione trasy z czasów studenckich. Raz późną jesienią też wędrując na Śnieżkę mieliśmy podobną widoczność. Dla takich chwil chce się wędrować.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widoczność rzeczywiście była rewelacyjna :-)

      Usuń
  4. Wow, widoczność do pozazdroszczenia! :) Super zdjęcia :D A te karkonoskie, to po prostu wymiatają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto je odwiedzić, szczególnie jesienią czy też zima, przy mocnym wyżu. Wtedy jest rewelka :)

      Usuń
  5. Dawno temu, a ładnie jak zawsze ;)
    To kiedy temat KS zostanie zakończony? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blog już niedługo, myślę, że w ciągu 2 miesięcy pojawi się odpowiednia relacja ;-)

      Usuń
  6. Tereny kowarskich okolic- kiedyś bardzo dobrze mi znane; przedeptane wszerz i wzdłuż. Muszę tam wrócić, bo to piękne tereny i nie za wielu ludzi na szlaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereny ładne, a ludzi wielu nie ma, bo Karkonosze ze Śnieżką przyciągają większość ;-) Takie już uroki terenów położonych przy głównych atrakcjach rejonu.

      Usuń

Prześlij komentarz