Lake Tekapo


Jadąc z Christchurch do Queenstown autobus zatrzymuje się na kilkanaście minut w miejscowości Lake Tekapo, nad jeziorem o tej samej nazwie. Można wtedy wyjść, przejść się nad wodę i porobić kilka zdjęć okolicy, z czego oczywiście korzystamy...

Wtorek, 20 września 2016

Lake Tekapo to jezioro polodowcowe morenowe, co za tym idzie, podłużne i malowniczo położone, dodatkowo ma niesamowity kolor. W połowie XX wieku zbudowano na nim zaporę i teraz jest wykorzystywane do produkcji energii elektrycznej.


Otaczają je wzniesienia z trzech stron, z czwartej, południowej, znajduje się miejscowość o takiej samej nazwie jak jezioro, w której się obecnie zatrzymujemy i podziwiamy widoki.

Miejscowość, to może za dużo powiedziane. W każdym razie nie trudno tu o nocleg, jest też gdzie zjeść czy kupić pamiątki. Kilka ciekawych miejsc do odwiedzenia też się zajdzie. Czasu nie mamy za dużo, więc całe "zwiedzanie" ogranicza się do kamienistej plaży w niedalekiej odległości od parkingu.


To by było na tyle z tej krótkiej przerwy w podróży do Queenstown. Nie widzieliśmy jednak prawdziwego symbolu tego miejsca. Nie przejmujemy się tym zbytnio, ponieważ za kilka dni tutaj jeszcze wrócimy, gdy będziemy wracać z Queenstown. Ale wtedy zaplanowany mamy nocleg nad jeziorem, więc czasu na oglądanie będzie więcej.

Piątek, 23 września 2016

Jak wspominałem wyżej, gdy wracaliśmy z Queenstown po obejrzeniu Milford Sound oraz wejściu na Ben Lomond, zatrzymujemy się w Lake Tekapo. Nocleg mamy zarezerwowany w miejscowym hostelu, więc po przyjeździe zostawiamy rzeczy, a sami ruszamy zobaczyć ten tutejszy symbol.

A jest nim Church of the Good Shepherd (Kościół Dobrego Pasterza). Występuje w każdych materiałach o tej miejscowości, a i często widać go w materiałach promujących Nową Zelandię.

Zapora wykorzystywana przy produkcji energii elektrycznej.

Widok na wyższe pasma w oddali robi wrażenie.




Ołtarz w kościele również jest bardzo oryginalny. Nie ma tam żadnych obrazów, rzeźb, czy figur. Jest za to... okno.

Sam kościół został wybudowany w roku 1935.


Niedaleko kościoła znajduje się rzeźba psa pasterskiego z brązu. Jest to swego rodzaju upamiętnienie i hołd dla wszystkich psów pasterskich, które były niezbędną pomocą dla europejskich pionierów tych terenów podczas wypasu owiec.

Pamiątkowa fotka nad jeziorem ;)


W czerwcu 2012 obszar o powierzchni 430 000 hektarów wokół Tekapo został ogłoszony rezerwatem ciemnego nieba, czyli miejscem, gdzie zanieczyszczenie światłem jest na tyle małe, że widać bardzo dużo gwiazd. Dodatkowo, na pobliskiej Mount John wybudowano obserwatorium astronomiczne, ponieważ dni pochmurnych jest mało (w porównaniu z innymi terenami Nowej Zelandii...) i nie utrudniają obserwacji. Na Mount John można wjechać autem bądź wejść kilkoma niezbyt trudnymi szlakami turystycznymi.

Korzystając z faktu przebywania na terenie rezerwatu ciemnego nieba, wieczorem bierzemy lokalne wino i idziemy pooglądać gwiazdy nad jeziorem, które wyglądają zupełnie inaczej niż te, które znamy z naszego polskiego nieba. W końcu to południowa półkula :)

Więcej zdjęć: https://photos.app.goo.gl/RMHDyBl0kDM737fU2

Komentarze

  1. Cudne jest połączenie tafli granatowego jeziora i ośnieżonych gór. A ołtarz w kościele jest właśnie odpowiedni. Bogu nie potrzeba wielkich obrazów czy rzeźb. A widok zza krzyża to najpiękniejszy ołtarz, jaki nam stworzył na tej ziemi. Wesołych Świąt dla Was! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, widok zza krzyża był bardzo ujmujący.

      Usuń
  2. Takie cudne widoki. Szkoda, że jechałam wybrzeżem i nie miałam okazji podjechać nad jezioro Tekapo.
    Zdrowych i radosnych świąt Bożego Narodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że tam jest dużo ciekawych miejsc i ciężko byłoby wszystkie zobaczyć podczas jednego wyjazdu.

      Usuń

Prześlij komentarz